Il trionfo del Tempo e del Disinganno

Il trionfo del Tempo e del Disinganno

Il trionfo del Tempo e del Disinganno

Il trionfo del Tempo e del Disinganno

Il trionfo del Tempo e del Disinganno

Il trionfo del Tempo e del Disinganno

Il trionfo del Tempo e del Disinganno

Il trionfo del Tempo e del Disinganno (Triumf Czasu i Rozczarowania):
oratorium
Kompozytor:
Georg Friedrich Händel
Libretto:
Benedetto Pamphili, włoski kardynał Kościoła katolickiego
Premiera:
4 kwietnia 2025 r. Teatr Królewski w Starej Oranżerii w Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie
Gościnnie na XXXII BFO:
30 kwietnia 2026 r. w Operze Nova
Czas trwania:
ok. 2 godzin 20 minut (z jedną przerwą)

realizatorzy

Kierownictwo muzyczne:
Krzysztof Garstka
Reżyseria:
Waldemar Raźniak
Scenografia i kostiumy:
Barbara Guzik
Reżyseria świateł:
Ada Bystrzycka
Projekcje:
Wojtek Kapela
Asystenci reżysera:
Sławomir Jurczak, Agnieszka Kozłowska
Inspicjentka:
Tatiana Hempel-Gierlach

obsada

Bellezza:
Julia Pliś
Piacere:
Aneta Łukaszewicz
Disinganno:
Jakub Foltak
Tempo:
Aleksander Rewiński
Aktorzy:
Patrycja Grzywińska, Joanna Lichorowicz-Greś, Mikołaj Łukasiewicz, Vova Makovskyi
Zespół Instrumentów Dawnych Polskiej Opery Królewskiej:
Capella Regia Polona
Dyrygent:
Krzysztof Garstka

opis

Il trionfo del Tempo e del Disinganno Georga Friedricha Haendla w scenicznej interpretacji Polskiej Opery Królewskiej to jedna z najbardziej wyrafinowanych i intelektualnie poruszających propozycji XXXII BFO! Alegoryczne postaci - Piękno, Przyjemność, Czas i Rozczarowanie - prowadzą emocjonujący dialog o ludzkich wyborach i ich konsekwencjach. Twórcy spektaklu przenoszą te pytania we współczesność, podkreślając mroczniejszy ton dzieła i jego zaskakującą aktualność.

Il trionfo del Tempo e del Disinganno, fot. Karpati & Zarewicz, mat. Polskiej Opery Królewskiej

Jeśli wierzyć relacjom pierwszego biografa kompozytora – Johna Mainwaringa, przebywający w Hamburgu dwudziestoletni Georg Friedrich Haendel z nutą pogardy spoglądał na partytury włoskich twórców. Wkrótce jednak ziściły się słowa Ferdinanda de Medici, że Haendlowi potrzeba „jedynie podróży do Włoch, by przekonać go do stylu i gustu, które tam dominują”. Rzeczywiście zanurzenie w artystycznym życiu Florencji, Rzymu, a potem Neapolu i Wenecji, nadało dojrzałemu stylowi kompozytora szczególnej oryginalności i wyrafinowania. Jednym z owoców podróży do Italii jest Il trionfo del Tempo e del Disinganno HWV 46a z 1707 roku – oratorium napisane dla Rzymu, nazwane przez Romaina Rollanda „utajoną operą”. W mieście obowiązywał wówczas kościelny zakaz wystawiania drammi per musica, co nie studziło estetycznych potrzeb elitarnej grupy odbiorców, rozkochanych w pełnej przepychu twórczości dramatycznej.

Il trionfo del Tempo e del Disinganno, fot. Karpati & Zarewicz, mat. Polskiej Opery Królewskiej

Libretto przygotowane dla Haendla przez kardynała Benedetta Pamphiliego dotyczy spraw o charakterze uniwersalnym – natury Piękna, istoty Prawdy, granic Przyjemności i nieuchronności upływu Czasu. Dysputa czterech alegorycznych postaci wprowadza publiczność coraz głębiej w refleksję nad wyzwaniami, jakie stawia przed człowiekiem otaczająca go rzeczywistość. Obok wysoko cenionych wartości pojawiają się pokusy i rozczarowania. Znamienne, iż tę pierwszą wersję oratorium wieńczy rzewna aria Bellezzy Tu del Ciel (w kolejnych wersjach zamieniona na triumfalne Alleluja), w której dominuje poczucie bezsilności i – wobec nabytego doświadczenia – tęsknoty za niewinnością. Twórcy przygotowanej w Polskiej Operze Królewskiej scenicznej interpretacji Haendlowskiego dzieła podążają za cieniem obecnym w tej wizji. Wpisując muzyczne dialogi we współczesną narrację i nieoczywistą koncepcję realizacyjną, stawiają odważne, angażujące publiczność pytania o rolę wartości w świecie, w którym za wiedzę i rozumienie płaci się wysoką cenę.

Il trionfo del Tempo e del Disinganno, fot. Karpati & Zarewicz, mat. Polskiej Opery Królewskiej

Najbliższe spektakle

Brak spektakli w najbliższej przyszłości


Śledź nasze social media

Recenzje

(...) Filozoficzne i egzystencjalne przesłanie dzięki czterem wyrazistym postaciom symbolizującym Piękno, Prawdę, Przyjemność oraz Czas, miało charakter uniwersalny. Skłaniało do chwili refleksji na życiem, jego wartościami i priorytetami, podporządkowanymi Czasowi, wobec którego jesteśmy bezsilni... 


Bellezza, czyli Piękno Julii Pliś wybrzmiewało czystym sopranem, z delikatnymi odcieniami emocji. Kreowana przez sopranistkę postać ujmowała nie tylko pięknem głosu lecz także podkreślającymi go środkami aktorskimi.

 
Kolejna interesująca wokalnie i aktorsko partia to Przyjemność – Piacere, wykreowana przez Anetę Łukaszewicz znakomitymi efektami wokalno-aktorskimi. Cudowny mezzosopran artystki zaistniał brzmieniowo w duecie z Julią Pliś, wzbijał się ponad scenę, harmonizując z emocjonalnością, z jaką kojarzy się Przyjemność. To interesująca partia z wyraziście zarysowanym wokalem. Jest i Czas-Tempo, w niezwykle ciekawej i wielowymiarowej interpretacji wokalnej oraz aktorskiej Aleksandra Rewińskiego, dla którego brzmienie jego tenoru to wspaniały atut poprowadzenia tej postaci. Fantastyczny jest dystans do kreowanej figury, która chwilami żartuje z upływającego czasu i „szkód", jakie wyrządza ludziom. A Disinganno, czyli Rozczarowanie Jakuba Foltaka? Jego oryginalny w brzmieniu kontratenor konstruuje w aspekcie głosowym wszystkie emocje związane z konfrontacją oczekiwań z rzeczywistością...

 
Warto podkreślić, że głosy czworga solistów modelowały w sposób idealny warstwę wokalną, osiągając harmoniczną czystość oratorium, nadając mu zarazem sporo ekspresyjności i miękkości. Nie brakowało również wirtuozowskich prezentacji możliwości głosowych. Julia Pliś błysnęła swym wysokim sopranem niczym gwiazda wznosząca się na firmamencie niebios.

 
Obok głosów, bohaterem wieczoru była muzyka. Zespół Instrumentów Dawnych Polskiej Opery Królewskiej „Capella Regia Polona", którego kierownictwo muzyczne sprawuje Krzysztof Garstka, jawił się sam w sobie jako barokowe teatrum. Bo jedną z cech muzyki barokowej jest teatralność. W Operze Nova, jak zawsze, muzyczne zespoły barokowe, zajmują eksponowane miejsce. Tak było i teraz.

 
Zespół, wprawdzie w orkiestronie, był widoczny dla widzów, dzięki technicznym usprawnieniom. Wiadomo, że muzycy barokowi grają zazwyczaj na instrumentach z epoki lub ich kopiach, a zatem już sama ich obserwacja dostarcza wielu wrażeń historyczno-estetycznych. I ta muzyczna teatralność jest niezmiernie fascynująca. A jej początkiem jest pełna magii faza strojenia instrumentów. Muzycy nawiązują dźwiękowy dialog pomiędzy swoim instrumentem a tym, który się do niego dostraja. Przypomina to rytuał, który już podczas koncertu transformuje się w linię melodyczną.

 
Maestro Krzysztof Garstka nie tylko dyrygował, ale także grał na klawesynie. Ten osobliwy instrument potrafi okazać wiele emocji od dyskretnych tonacji po rozgadane dźwięki, które trudno powstrzymać. Struny skrzypiec pod smyczkami puszczały wodze fantazji i uciekały od dyscypliny, to znów z niebywałą precyzją oddawały emocje solistów. Dwie teorby wynurzały się ponad orkiestron i zdawało się, że całkowicie kontrolują sytuację na scenie. Urzekała harmonia dźwięków, wielość muzycznych tonacji i uśmiechy na twarzach wykonawców. Czy tak właśnie wygląda spontaniczna radość, kiedy człowiek jednoczy się z instrumentem i głosem, z którymi współgra?


Barokowa Przyjemność w Operze Nova - Ilona Słojewska, DziennikTeatralny.pl

– Staramy się odnajdywać takie perełki i rzeczywiście coraz częściej się to udaje. W tym przypadku nie ma klasycznej akcji scenicznej, co wyróżnia ten gatunek. To w zasadzie oratorium, a można nawet powiedzieć, że kantata – mówi Magdalena Kaczorowska, dyrektor Polskiej Opery Królewskiej w Warszawie.

Kameralny spektakl w reżyserii Waldemara Raźniaka jest swego rodzaju dysputą czterech alegorycznych postaci Piękna, Prawdy, Przyjemności i Czasu na temat najbardziej istotnych wartości w życiu.
 
- Ta muzyka działa wręcz terapeutycznie. Wydaje się, że twórcy bardzo świadomie dobrali środki artystyczne do poruszanych treści – są one po prostu adekwatne – tłumaczy reżyser Waldemar Raźniak.

 

Przedstawienie stanowiło refleksję nad upływem i wykorzystaniem danego człowiekowi czasu czy złudnymi przyjemnościami. Partię zdeformowanej Przyjemności śpiewała Aneta Łukaszewic : - Kostiumy są obłędne. Dla nas to także ogromna przyjemność, bo rzadko zdarza się możliwość tak całkowitego przeobrażenia. Człowiek naprawdę zmienia się w stu procentach– zauważa Aneta Łukaszewicz, solistka Polskiej Opery Królewskiej w Warszawie.

 

Walorem przedstawienia była grająca w pozycji stojącej na instrumentach barokowych orkiestra pod dyr. Krzysztofa Garski.

Handel na festiwalu w Bydgoszczy. „Triumf Czasu i Rozczarowania” na scenie Opery Nova - relacja Urszuli Guźleckiej, TVP3 Bydgoszcz

Proponujemy również

{title}
15-06-2026

Nowy sezon i nowy cennik, ale... Karta upominkowa jeszcze w starej cenie!

Już teraz można zaplanować wizytę w Operze Nova w nowym sezonie! W kasie Opery Nova oraz online rozpoczęliśmy sprzedaż biletów na repertuarowe spektakle we wrześniu, październiku, listopadzie 2026. Na 70. sezon artystyczny obowiązuje nowy cennik, ale... Do końca sierpnia nasze karty upominkowe można jeszcze nabyć w dotychczasowej cenie. 

{title}
08-06-2026

Miłosne perypetie gwiazdy czardasza i księcia

Zapraszamy na operetkę urzekającą humorem i odrobiną melancholii oraz przepięknymi melodiami, które w mig stały się klasycznymi przebojami. Arcydzieło Emmericha Kálmána „Księżniczka czardasza” na scenie Opery Nova u progu lata 2026 - 19, 20 i 21 czerwca! 

{title}
28-12-2025

Dorabella i Królowa Nocy zadebiutowały jako kawy Opery Nova!

Co powiecie Państwo na kawę, w której można rozsmakować się jak w operze? Gdy w jednej paczce - jak na naszej scenie - współgra sztuka, rzemiosło i pasja, efektem jest kolekcja kawowa Opery Nova! Ziarna kawowca zostały wypalone specjalnie dla naszych Melomanów i Koneserów przez bydgoską palarnię kawy Bromberg Kaffe. Kawy Dorabella i Królowa Nocy  dostępne w naszym Butiku Operowym. 

{title}
19-12-2025

Podaruj spektakl w prezencie z naszą Kartą upominkową

Jeśli poszukujecie Państwo na prezent czegoś naprawdę wyjątkowego, Opera Nova proponuje: podaruj spektakl, by przeżyć wieczór niezapomnianych wrażeń! Karta upominkowa do końca sierpnia w bardzo korzystnej cenie!