Opera Nova w Bydgoszczy

Opera Nova w Bydgoszczy Jednym z najbardziej rozpoznawalnych budynków dzisiejszej Bydgoszczy jest usytuowana w centrum nowoczesna bryła Opery Nova, idealnie wpisana w malownicze zakole rzeki Brdy. W skład gmachu wchodzą trzy architektoniczne kręgi, które mieszczą wszystko, czego nowocześnie wyposażony teatr potrzebuje m.in. jedną z największych scen w Polsce i obdarzona równie doskonałą akustyką sale kameralną. Od strony Brdy, w 3. kręgu mieści się Centrum Kongresowe Opery. Budynek jest klimatyzowany, izolowany akustycznie oraz przyjazny dla osób niepełnosprawnych. Opera Nova zaliczana jest do najlepszych polskich teatrów muzycznych oraz szczyci się wielką frekwencją widzów. Corocznie ( od 1994 r.) na przełomie kwietnia i maja w jej gmachu organizowany jest Bydgoski Festiwal Operowy - impreza o międzynarodowej renomie.

Grafika strony

graf bfo

Ścieżka nawigacyjna

Podziel się

Treść strony

XXIV BYDGOSKI FESTIWAL OPEROWY

Afisz XXIV BFO

24.edycję festiwalową zainaugurujemy 29 kwietnia 2017 r. premierą Opery Nova „Wesele Figara” . Ta opera W.A. Mozarta odtąd stanowić będzie w naszym repertuarze drugą (obok „Czarodziejskiego fletu”) pozycję prezentującą twórczość genialnego klasyka . Nazwiska  realizatorów pozwalają spodziewać się pełnej rozmachu realizacji.  Po premierze scenę oddajemy zaproszonym teatrom operowym. Teatr Wielki w Poznaniu przywiezie imponującą wizję sceniczną „Borysa Godunowa” M. Musorgskiego, którą firmują tak znane nazwiska jak Iwan Wyrypajew (reżyseria) i Gabriel Chmura (kierownictwo muzyczne). Szczecińska Opera na Zamku pokaże niezwykły spektakl okrzyknięty „najważniejszym wydarzeniem artystycznym sezonu 2015/2016”: operę B. Brittena „Dokręcanie śruby” żartobliwie można nazwać „thrillerem operowym”. Reżyser Natalia Babińska w sposób niezwykle stylowy i pogłębiony psychologicznie zaadaptowała prozę Henry’ego Jamesa, do której brytyjski kompozytor stworzył swą tajemniczą i niepokojącą muzykę. Po kilku latach przerwy zaprezentuje się w Bydgoszczy na dużej scenie  Opera Wrocławska z tytułem, o który często dopominają się melomani, „Poławiaczami pereł” G. Bizeta. Waldemar Zawodziński i Maria Balcerek stworzyli w nowej produkcji wręcz baśniową wizję azjatyckiego świata. Po raz trzeci nasze zaproszenie przyjął znakomity Litewski Narodowy Teatr Opery i Baletu z Wilna, tym razem z baletem „La Piaf”, którego libretto zainspirowała biografia słynnej francuskiej pieśniarki. Musical reprezentowany będzie przez „Młodego Frankensteina” przebojowy spektakl chorzowskiego Teatru Rozrywki .Festiwal zakończy 14 maja występ odwiedzającej nas ponownie Moskiewskiej Opery Kameralnej im. Borysa Pokrowskiego, legendarnej sceny ,jednego z najbardziej znanych w świecie rosyjskich teatrów muzycznych. Rosyjscy goście przedstawią operę współczesnego kompozytora Władimira Kobekina „Bystronogi.Historia konia”(Chołstomier), której libretto sięga do opowiadania Lwa Tołstoja. Świetnie oceniane przedstawienia, najlepsze obsady, wybitni realizatorzy, różnorodność inscenizacyjna – XXIV Bydgoski Festiwal Operowy, którego program stanowią różnorodne gatunkowo dzieła muzyczne odwołujące się do słynnych literackich pierwowzorów, powinien przynieść Widzom wiele satysfakcji artystycznych.

Szersze informacje o każdym ze spektakli w zakładce Repertuar bieżący/Archiwum.

  • sobota, 29 IV 2017 godz.19. Inauguracja XXIV BFO.Premiera Opery Nova w Bydgoszczy
  • niedziela, 30 IV 2017 godz.18. II premiera

WESELE FIGARA opera Wolfganga Amadeusza Mozarta.

kierownictwo muzyczne Marcin Sompoliński

reżyseria Wojciech Adamczyk

scenografia Marcelina Początek-Kunikowska

kostiumy Maria Balcerek

choreografia Zofia Rudnicka

przygotowanie chóru Henryk Wierzchoń

„W wykazie jego kompozycji Figaro znalazł się pod datą 29 kwietnia 1786. Trzy dni później odbyła się prapremiera(…). W Wiedniu został on w roku 1786 pokazany dziewięciokrotnie, po czym nie słyszano go tam do kwietnia 1789 roku(…).W pogodnym nastroju wyruszył Mozart razem z Constanze w drogę i 11 stycznia 1787 roku przybył do Pragi”(…) „Z prawdziwą przyjemnością patrzyłem ,jak wszyscy ci ludzie z  tak szczerym zapałem pląsali przy muzyce z mojego Figara, przemienionej w same kontredanse i tańce niemieckie, bo też o niczym innym się tu nie mówi, tylko  o Figarze; nie gra się, nie dmie, nie śpiewa i nie gwiżdże niczego innego, tylko  Figara. Nie chodzi się na inną operę prócz Figara, wiecznie Figara; wielki to zapewne honor dla mnie”.

W: Annette Kolb „Mozart” PIW 1990

Realizatorzy po raz pierwszy ich  w karierze artystycznej mierzą sie z tym dziełem Mozarta. Również obecne zespoły artystyczne Opery Nova pracują nad nim po raz pierwszy ( poprzednia realizacja tego tytułu miała miejsce 38.lat temu).Scena Opery Nova wygląda jak z obrazów mistrzów baroku: dekoracje zawierają „cytaty” z malarstwa rodzajowego, pejzażowego, motywów kwiatowych.  A kostiumy ? Każdy hrabia marzyłby o posiadaniu takiego surduta,czy stroju myśliwskiego , każda wieśniaczka zaś chciałaby ozdobić głowę sielskim ukwieconym kapeluszem z szarfami.

Śpiewacy  prezentują się wspaniale; wszyscy mają olbrzymią  radość ze śpiewania Mozarta. Taka też  idea przyświeca realizatorom:  poprzez piękno muzyki i obrazu przekazać radość widzom .

Recenzje po spektaklu:

http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/241229.html

http://bydgoszcz.wyborcza.pl/bydgoszcz/7,48722,21750459,bfo-recenzja-wesela-figara-robi-ogromne-wrazenie.html?disableRedirects=true

http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/241231.html

http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/241234.html

http://maestro.net.pl/index.php/7704-zlosc-almavivy

http://tygodnikbydgoski.pl/wydarzenia/nowe-szaty-figara-recenzja

 

  • wtorek, 2 V godz.19.

BORYS GODUNOW opera Modesta Musorgskiego.

Spektakl Teatru Wielkiego w Poznaniu. Premiera z 2016 r.

kierownictwo muzyczne Gabriel Chmura

reżyseria Iwan Wyrypajew

scenografia Anna Met

kostiumy Katarzyna Lewińska

choreografia Oleg Glushkov

reżyseria świateł Jacqueline Sobiszewski

kierownictwo chóru Mariusz Otto

Borys Godunow opera w czterech aktach z prologiem
libretto Modest Musorgski wg kroniki dramatycznej Aleksandra Puszkina

To muzyczna opowieść o Rosji z przełomu XVI i XVII wieku, a zarazem oparta na faktach refleksja nad konsekwencjami władzy zdobytej za wszelką cenę. Dla reżysera, Iwana Wyrypajewa, idée fixe stał się problem grzechu i winy, zbrodni i pokuty w kontekście prawosławnej kultury i religii. Dzięki scenografii podkreślającej przede wszystkim słowo i muzykę, tekst wybrzmiewa w pełni, a prawdziwy dramat rozgrywa się wyłącznie pomiędzy bohaterami. Inscenizacja, choć zachwyca pięknem i grą świateł, daleka jest od tradycyjnego myślenia o arcydziele Musorgskiego. Reżyser celowo nawiązuje dialog z bogatą tradycją wystawiania Borysa Godunowa, by podkreślić uniwersalne przesłanie jednej z najwspanialszych rosyjskich oper romantycznych.

Recenzje po spektaklu:

http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/241275.html

http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/241276.html

http://tygodnikbydgoski.pl/kultura/borys-godunow-w-labiryncie-historii-recenzja

 

  •  czwartek, 4 V godz.19.

DOKRĘCANIE ŚRUBY  opera Benjamina Brittena.

Spektakl Opery na Zamku w Szczecinie. Premiera z 2016 r.

kierownictwo muzyczne Jerzy Wołosiuk

reżyseria Natalia Babińska

scenografia i kostiumy Martyna Kander

reżyseria świateł Maciej Igielski

projekcje multimedialne Ewa Krasucka

ruch sceniczny Karol Urbański

 Dzieło ,którego libretto czerpie z noweli Henry'ego Jamesa, zaliczane do najwybitniejszych oper XX wieku. Akcja toczy się w kryjącym ponure tajemnice domu, w wiktoriańskiej Anglii. Kolejne wydarzenia i muzyka niczym śruba wkręcają widzów coraz głębiej w poczucie niepewności i strachu.Pierwsza polska inscenizacja opery Brittena ,jednej z najlepszych oper XX w., oceniona została jako spektakl znakomity pod każdym względem.„Tytuł opery wiąże się ściśle z formą muzyczną, a ta - z dramaturgią fabuły przejętej od Jamesa (libretto napisał Britten ze swoją przyjaciółką Myfanwy Piper). "The Turn of the Screw" była wielkim nieobecnym ("Billy Budd" jest nim do dziś), być może ze względu na dwie z rozmachem napisane role dziecięce - Milesa i Flory. Rzadko spotykana w gatunku operowym jest forma utworu: sceny dramatyczne przeplatane są wariacjami na 12-tonowy temat "śruby" skomponowanymi z właściwą Brittenowi wyobraźnią, jeśli chodzi o łączenie barw. To nie typowe interludia, ale wyrafinowane kompozytorsko etapy tworzenia napięcia dramatycznego”. "Niezwykły przypadek Benjamina Brittena" Anna S. Dębowska „Gazeta Wyborcza”

"Był to bezapelacyjnie najlepszy spektakl w tym sezonie, nie, w zasadzie od wielu sezonów, który mogliśmy zobaczyć, włączając w to renomowane sceny."
~Mitteloge.de 

Ta opera jest horrorem precyzyjnym niczym proza Stephena Kinga
~Rzeczpospolita

Recenzje po spektaklu:

http://www.dziennikteatralny.pl/artykuly/peterze-quint-ty-diable.html

http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/241383.html

http://www.expressbydgoski.pl/kultura/a/bydgoski-festiwal-operowy-kto-sie-wciaz-boi-ducha-geja,12051218/

http://operaonsofa.blogspot.com/2017/05/the-turn-of-screw-452017-opera-nova.html

 

  • niedziela, 7 V godz.18.
     

POŁAWIACZE PEREŁ  opera Georgesa Bizeta.

Spektakl Opery Wrocławskiej. Premiera z 2016 r.

dyrygent Paweł Przytocki

inscenizacja, reżyseria i  reżyseria świateł  Waldemar Zawodziński

choreografia i ruch sceniczny Janina Niesobska

scenografia Waldemar Zawodziński, Maria Balcerek

kostiumy Waldemar Zawodziński, Małgorzata Słoniowska,

przygotowanie chóru: Anna Grabowska-Borys

 

Poławiacze pereł stanowią jedną z najpiękniejszych kompozycji Georgesa Bizeta. Pisząc to dzieło późniejszy autor nieśmiertelnej Carmen nie miał jeszcze 25 lat. Stworzył jednak operę, która mimo nieprzychylnych komentarzy ówczesnych krytyków przetrwała próbę czasu i doczekała się wielu nagrań płytowych. W Polsce Poławiacze pereł znani są od ponad stu lat, nie schodzą również z afiszy najlepszych teatrów operowych świata. Autor upodobał sobie dla swych oper egzotyczne tło. Akcja Poławiaczy pereł, określanych jako „opera liryczna”, rozgrywa się w malowniczej scenerii wioski rybackiej na Cejlonie.

Poławiacze pereł Georges'a Bizeta w wykonaniu zespołu Opery Wrocławskiej, prowadzonym muzycznie przez Ewę Michnik, a reżysersko przez Waldemara Zawodzińskiego miały już swoją premierę w 2013 roku jako tzw. megawidowisko w Hali Stulecia we Wrocławiu. Twórcy zapowiadali jednak, że jest to całkiem nowe przedstawienie i nic (poza scenografią i kostiumami) nie pochodzi z wcześniejszej inscenizacji. Scenografia i kostiumy okazały się jednak dla przedstawienia elementem bardzo znaczącym i całkowicie zdominowały wizualną warstwę spektaklu”.

„Już początkowe sceny pierwszego aktu upewniają odbiorcę, że oto rozpoczyna się pełne kolorów i rozbuchanej scenografii widowisko. Chór w lśniących dalekowschodnich strojach, zwiewne układy baletu na tle barwnych materiałów, słowem – ilustracje rodem z Baśni tysiąca i jednej nocy. Wobec tych wszystkich wizualnych wspaniałości dramat głównej historii zdaje się schodzić na drugi plan” Na bogato. "Poławiacze pereł" w Operze Wrocławskiej: Justyna Rudnicka

 Recenzje po spektaklu:

http://www.dziennikteatralny.pl/artykuly/zycie-jak-perly-wylawiane-z-morza.html

http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/241547.htm

http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/241524.html

 

  •   wtorek, 9 V godz.19.
  • środa, 10 V godz.19.

LA PIAF balet Maura Bigonzettiego.

Spektakl Litewskiego Teatru Opery i Baletu w Wilnie . Premiera: 21.04.2017 r.

Dyrektor Artystyczny-Krzysztof Pastor

Muzyka : Gabriel Fauré, Maurice Ravel, Francis Poulenc, piosenki Edith Piaf

Choreografia Mauro Bigonzetti (Włochy)

Dekoracje i światła Carlo Cerri (Włochy)

Reżyseria świateł Massimo Consoli (Włochy)

Asystent choreografa Macha Daudel (Francja)

Asystent choreografa ds.kostiumów  Ugne Tamuliunaite (Litwa)

Słowa pieśni "Non, je ne regrette rien" (Nie żałuję niczego) były życiowym mottem jej wykonawczyni , legendarnej Édith Piaf. Ta mała, delikatna kobieta, zwana wróbelkiem paryskim , dysponowała pełnym mocy głosem, którym opowiadała historie miłości, cierpienia, życia pod dachami Paryża. Władająca emocjami słuchaczy śpiewaczka, niedościgła wykonawczyni piosenki,   jest dziś zaliczana w poczet„ francuskich dóbr narodowych. Choreografie Maura Bigonzettiego, współczesnego twórcy o międzynarodowej sławie są pełne humoru, wrażliwości, wykorzystują klasyczną technikę do nowoczesnych form. 
Jego język tańca jest niezwykle dynamiczny  i tworzy wspaniałe obrazy. Artysta w swych pracach składa hołd wspaniałym twórcom; jego produkcje „Mahler”, „WAM”( Wolfgang Amadeusz Mozart), „Omaggio à Bach”, „Caravaggio” dedykowane są  największym. Bigonzetti stworzył „La Piaf” dla Baletu Hannover State Opera w 2010 r. Obecnie przygotowuje tę pozycję ze świetnymi tancerzami litewskiego stołecznego Teatru Opery i Baletu, którzy odwiedzą Operę Nova po raz pierwszy (dwukrotnie już gościliśmy zespół operowy z Wilna).

Recenzje po spektaklu:

http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/241652.html

http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/241699.html

http://www.dziennikteatralny.pl/artykuly/hommage-a-edith-piaf.html

http://www.bydgoszczinaczej.pl/artykul/o-paryskim-wrobelku-ktory-porywal-tlumy/

 

  piątek, 12 V godz.19.

MŁODY FRANKENSTEIN  musical Mela Brooksa i Thomasa Meehana.

Spektakl Teatru Rozrywki w Chorzowie. Premiera z 2016 r.

Reżyseria Jacek Bończyk

Kierownictwo muzyczne Mateusz Walach

Choreografia Inga Pilchowska

Scenografia Grzegorz Policiński

Kostiumy Anna Chadaj

libretto – Mel Brooks i Thomas Meehan
muzyka i teksty piosenek – Mel Brooks
oryginalna reżyseria i choreografia – Susan Stroman
„Puttin’ on the Ritz” – słowa i muzyka: Irving Berlin

Młody Frankenstein to musical oparty na filmie o tym samym tytule, który w roku 1974 wyreżyserował Mel Brooks. Była to wyśmienita komedia, parodiująca horrory, a zwłaszcza wcześniejsze ekranizacje powieści „Frankenstein” Mary Shelley. Thomas Meehan, współscenarzysta filmu powiedział: „Wszystkie filmy Mela to musicale. Zawsze jest tam dużo muzyki, śpiewu, dlatego łatwo je przenieść na scenę”. Stało się tak w roku 2007. Po spektaklach przedpremierowych w Seattle i Waszyngtonie, 8 listopada odbyła się premiera na Broadwayu. Musical pełen jest szalonego, absurdalnego poczucia humoru i wspaniałej, porywającej muzyki. Znakomite są niektóre, choreograficznie rozbudowane, sceny. Jarzące się żaróweczki, mieniące się na srebrno kostiumy tancerek, kolorowe pióra, będące ozdobą aktorów - to naprawdę robi wielkie wrażenie! A ucho cieszą niezwykle trafnie przetłumaczone przez Grzegorza Wasowskiego dialogi oraz słowa piosenek, które przełożył reżyser Jacek Bończyk.     „…piosenki - wesołe, nieźle zaaranżowane i wpadające w ucho oraz świetna choreografia, równie znakomicie odtańczona przez zespół baletowy. Znakomita scenografia i świetne aktorstwo .Wielkie brawa należą także się twórcom fantastycznej scenografii, która zmienia się co rusz niczym w kalejdoskopie. To ona, na równi z aktorami, rządzi na scenie, ponieważ tworzy niesamowity klimat z każdą kolejną sceną. Bo monumentalność i przepych wizualny to jednak w teatrze rozrywkowym bardzo ważny, jeżeli nie najważniejszy, element. I "Młody Frankenstein" jest tego potwierdzeniem”.

Najlepszy musical sezonu zobaczycie w Chorzowie",Marta Odziomek,Gazeta Wyborcza - Katowice nr 113

Recenzje po spektaklu:

http://www.dziennikteatralny.pl/artykuly/jak-dr-frankenstein-dal-potworowi-zycie-madrosc-i-emocje.html

http://www.bydgoszczinaczej.pl/artykul/frau-blucher-i-igor-kradna-show-w-bydgoszczy/

 

 

 

 

 

 

 

 

 niedziela, 14 V godz.18. Zakończenie XXIV BFO

BYSTRONOGI. Historia Konia. (Холстомер)  Opera Wladimira Kobekina.

Spektakl Moskiewskiej Opery Kameralnej im.Borysa Pokrowskiego. Premiera z 2012 r.

Władimir Kobekin
Bystronogi. Historia konia.
Opera w dwóch aktach. Czas trwania spektaklu: 2 godziny 30 minut.
Libretto: Władimir Kobekin według opowiadania Lwa Tołstoja pod tym samym tytułem

 Reżyseria i choreografia Michaił Kisliarow

Kierownictwo muzyczne Wladimir Agronski

Scenografia Wiktor Wolski

Kostiumy Olga Oszkalo

Światła Wladimir Iwakin

Przygotowanie chóru Aleksiej Wereszczagin

 Opera Wladimira Kobekina, zaliczanego do najlepszych współczesnych twórców operowych Rosji, trzykrotnego laureata ważkiej nagrody  „Złotej maski”, jest nowym odczytaniem literackiego arcydzieła Lwa Tołstoja. Bohaterem i narratorem opowiadania Lwa Tołstoja jest koń, Bystronogi. Nie ma jednak wątpliwości, że opowieść ta dotyczy tego wszystkiego, co bliskie każdemu człowiekowi. Symboliczne przeniesienie dramatu ludzkiego na postać zwierzęcia, czyni to wyznanie jeszcze bardziej poruszającym, bo nie chronią bohatera żadne ludzkie prawa. To prawdziwie rosyjska opera, łącząca najlepsze tradycje muzyczne od Glinki po Strawińskiego i Szostakowicza. Koloryt muzyki zadziwiająco współgra z obrazami z powieści i przejawia się w melodiach: zdaje się znajomych i jednocześnie brzmiących współcześnie. Kobekin, także doświadczony dramaturg, mądrze rozkłada akcenty, każąc widzom z zapartym tchem przeżywać pełen zmian, radości  i rozczarowań los Bystronogiego - Chołstomiera. Światowa prapremiera opery  odbyła się w Moskiewskiej Operze Kameralnej, teatru-legendy, którego Zespół mamy zaszczyt gościć po raz drugi na Bydgoskim Festiwalu Operowym.

Historię srokatego wałacha o imieniu Chołstomier [Obieżyświat, Bystronogi] w 1860 roku, opowiedział Tołstojowi znany hodowca koni A. Stachowicz. Temat zainteresował Tołstoja i w 1861 roku zaczął pisać opowiadanie. Ale, prawdopodobnie, całkowicie zajęty powieścią „Wojna i pokój”, odłożył je na bok i wrócił do tekstu dopiero w 1885 roku. W „Historii konia” Lwa Tołstoja zawarta jest historia życia ludzkiego. Opowiadanie zostało ukończone w 1886 roku i nawiązuje do dzieł stworzonych przez pisarza po głębokim kryzysie i nadaniu przez niego nowego znaczenia wielu ziemskim wartościom.
Ten utwór nieraz przyciągał uwagę ludzi teatru.
„Bystronogi” Władimira Kobekina, jednego z najczęściej wykonywanych współczesnych kompozytorów rosyjskich, trzykrotnego laureata nagrody „Złota Maska”, to nowa interpretacja arcydzieła Tołstoja. To prawdziwie rosyjska opera, która łączy w sobie najlepsze tradycje narodowe od Glinki do Strawińskiego i Szostakowicza. Koloryt jej muzyki jest zadziwiająco zgodny z ludowymi obrazami opowieści i znajduje odzwierciedlenie w szerokich melodiach: takich, jak się niekiedy wydaje, znanych i jednocześnie brzmiących współcześnie. Na tym poetyckim tle historia rozwija się dynamicznie i gwałtownie. Kobekin - wrażliwy i doświadczony dramaturg - umiejętnie rozstawia akcenty, zmuszając publiczność do przeżywania z zapartym tchem , pełnego radości i rozczarowań losu Bystronogiego.
Opera została ukończona przez kompozytora w 2012 roku i jej prapremiera odbyła się w dniu 1 października tegoż roku .

Podsumowanie XXIV BFO:

http://www.dziennikteatralny.pl/

Wyniki plebiscytu publiczności na Najlepszy Spektakl XXIV BFO

Wyniki plebiscytu publiczności na Najlepszy Spektakl XXIV Bydgoskiego Festiwalu Operowego przedstawiają się następująco: odano w sumie 617 głosów.

I miejsce i 154 głosów  „Wesele Figara” - premiera Opery Nova

II miejsce i 114 głosów - „Poławiacze pereł” - Opera Wrocławska

III miejsce i 79 głosów - „Młody Frankenstein” - Teatr Rozrywki w Chorzowie.

Pozostałe głosy rozłożyły się :

 La Piaf - 74- Litewski Narodowy Teatr Opery i Baletu

Bystronogi. Historia Konia - 73 - Moskiewska Opera Kameralna im.Borysa Pokrowkskiego

Borys Godunow - 65 - Teatr Wielki w Poznaniu

Dokręcanie śruby - 58 - Opera na Zamku w Szczecinie

Poniżej publikujemy podsumowanie autorstwa Pani Kingi Wojciechowskiej, redaltor naczelnej magazynu "PRESTO.Muzyka.Film.Sztuka" i portalu prostoomuzyce.pl - inicjatora i współorganizatora plebiscytu:

Publiczność Bydgoskiego Festiwalu Operowego wybiera tradycję

 To wniosek z podsumowania plebiscytu zorganizowanego przez magazyn muzyczny Presto i Operę Nova. Podczas 24. edycji Bydgoskiego Festiwalu Operowego pokazano siedem wyjątkowych spektakli. Na Kujawach zagościły instytucje z Rosji, Litwy i polskie teatry operowe ze Szczecina, Łodzi, Wrocławia, Chorzowa i Poznania. Podczas Festiwalu widzowie zostali poproszeni o oddanie głosów na swoje ulubione wydarzenie. Obok żadnego z przedstawień nie dało się przejść obojętnie, czy to „Dokręcanie śruby” B. Brittena, sztandarowa produkcja Opery na Zamku w Szczecinie, czy to „Bystronogi. Historia Konia” z Moskiewskiej Opery Kameralnej, czy baletowy spektakl „La Piaf” Opery Litewskiej – każdy miał swoją publiczność. Okazuje się jednak, że większość głosów zdobył chyba najodważniejszy spektakl Festiwalu, a przygotowany przez gospodarzy. Odwaga polegała na tym, że „Wesele Figara” pokazano w najbardziej zbliżonej do oryginału wersji, z szacunkiem dla kompozytora, Wolfganga Amadeusza Mozarta. Orkiestra przygotowana przez Marcina Sompolińskiego, choć grała na instrumentach współczesnych, nadała partyturze bardzo lekkie, swobodne brzmienie. Dyrygent pilnował, aby głosy także były lekkie, pełne a treść zrozumiała. Do tego scenografia i stroje, które przenosiły nas do XVIII-wiecznego Wersalu (to pierwsze skojarzenie, można mieć inne, ale niezmiennie z klasycystyczną przeszłością) nie zawierały nawiązań do współczesności i żadnych aktualnych podtekstów. W dobie unowocześniania praktycznie wszystkich historycznych oper – takie podejście reżysera Wojciecha Adamczyka zasługuje na uwagę i najpewniej właśnie to doceniła bydgoska publiczność. Drugie miejsce zajęła opera „Poławiacze pereł”, z którą do Bydgoszczy przyjechała Opera Wrocławska, a na trzecim miejscu uplasował się „Młody Frankenstein” – spektakl Teatru Rozrywki w Chorzowie. Przy czym od pozostałych na liście wydarzeń dzieliły go pojedyncze punkty procentowe. Nawet faworyt – „Wesele Figara” otrzymał w sumie 25% głosów. Nie jest to zdecydowana przewaga, co pozwala przypuszczać, że według publiczności poziom Festiwalu był wyrównany. To dobrze. To oznacza, że niezależnie od tego, które z wydarzeń wybierzemy na Bydgoskim Festiwalu Operowym, zawsze trafimy na świetne przedstawienie. W przyszłym roku edycja jubileuszowa – 25-lecie. Trzymamy kciuki, aby poziom był równie wysoki!

 Kinga Wojciechowska, redaktor naczelna magazynu Presto

 

Podsumowania

  • Barbara Mielcarek-Krzyżanowska

 Czas spowolniony…czyli Bydgoski Festiwal Operowy po raz dwudziesty czwarty

W życie kulturalne Bydgoszczy wpisały się już na stałe pewne wydarzenia muzyczne, których przebieg każdego roku całkowicie zmienia rytm życia melomanów. Jednym z takich przedsięwzięć artystycznych jest zainicjowany w 1963 roku, związany z Filharmonią Pomorską, Bydgoski Festiwal Muzyczny, drugim zaś, obchodzący w przyszłym roku „okrągły” jubileusz ćwierćwiecza istnienia, Bydgoski Festiwal Operowy, organizowany od 1994 roku przez Operę Nova. Ostatnia edycja tego Festiwalu, bodaj największego w Polsce przeglądu dokonań krajowych i zagranicznych teatrów muzycznych,  tradycyjnie już zdestabilizowała uporządkowane grafiki miłośników opery i innych gatunków dramatycznej muzyki scenicznej. Kiedy organizatorzy podają do publicznej wiadomości szczegółowy przebieg BFO oraz zapowiadają tytuł inaugurującej go premiery, wydarzenia festiwalowe zaczynają rządzić czasem rozmiłowanych w operze bydgoszczan, rytm życia codziennego przestaje być linearny, podporządkowany zostaje rytmowi czasu świątecznego, zawiesza swą obiektywność, zwalnia, i jego regularność wyznacza „czas obfitości” oraz budowania szczególnego rodzaju wspólnoty spotykającej się, by celebrować spektakle prezentowane na scenie Opery Nova.

„Będę rad, jeśli widz znajdzie w tym, co proponujemy, choć jedną pozycję dla siebie. Będę szczęśliwy, jeśli znajdzie ich więcej lub któreś z tegorocznych przedstawień pozostanie mu dłużej w pamięci. To najszczersze życzenie dla wszystkich…” zachęcał Maciej Figas, proponując (po raz XXIV już) szereg wyszukanych, świetnie zrealizowanych tytułów.

Tradycyjnie, Festiwal zainaugurowali (29–30 IV 2017) gospodarze, sięgając tym razem po Mozartowskie Wesele Figara, arcydzieło literatury operowej, o którym w 1786 roku w „Wiener Realzeitung” napisano: „O czym w naszych czasach zabrania się mówić, o tym się śpiewa”. Z jednej strony mamy bowiem do czynienia z wszechobecną w tej operze aurą niemal dekadenckiej erotyki dworskiej, z językiem przepełnionym zmysłowością, z drugiej zaś – z polityczną bombą zegarową. Postaciami rozgrywającymi są w tej operze przecież służący, oni też odnoszą zwycięstwo w perypetiach wynikających z zabawnego qui pro quo, rozpoczynającego się w pierwszym akcie wizytami licznych postaci w pokoju Zuzanny. Realizatorzy bydgoskiej premiery nie unikają aluzyjności Figara, co więcej, staje się ona pretekstem dla ukazania wieloznaczności sztuki Pierre’a-Agustina de Beaumarschais.

Wymyślny pałac, pokój służących, alkowa, pawilon, francuski ogród… różnorodne, przebogate kostiumy… wierność tradycji teatru operowego, czego – zastrzegam! – nie poczytuję za epigonizm, budzi zachwyt publiczności (scenografia: Marcelina Początek-Kunikowska, kostiumy: Maria Balcerek). Niezwykła wartkość akcji (osiągnięta m.in. także drobnymi ingerencjami w partyturę Wolfganga Amadeusza), wyraziste nakreślenie postaci oraz dbałość o harmonijne współgranie współczynników dzieła scenicznego (tekst, muzyka, aktorstwo, oprawa sceniczna) to z kolei zasługi reżysera Wojciecha Adamczyka.

Last but not least! – warstwa muzyczna spektaklu (kierownictwo muzyczne: Marcin Sompoliński). Niemal wszyscy soliści drugiej premiery zachwycają techniką wokalną i grą aktorską. Finezyjna lekkość, swoboda prowadzenia linii melodycznych, doskonałość techniczna i wysoka kultura głosu, wsparte umiejętnościami scenicznymi, pozwalają mistrzowsko kreować zarówno postaci pierwszoplanowe (Figaro – Łukasz Goliński, Zuzanna – Krystyna Nowak, Hrabia Almaviva – Sławomir Kowalewski), jak i role epizodyczne (Marcelina – Katarzyna Nowak-Stańczyk, Bartolo – Jacek Greszta, Basilio i Don Curzio – Szymon Rona, Antonio – Łukasz Jakubczak i Barbarina – Hanna Okońska). Choć Anna Wierzbicka (Hrabina Rozyna) i Ewelina Rakoca-Larcher (Cherubin), moim zdaniem, nie do końca udźwignęły wokalno-aktorskie wymagania postaci w powierzonych im partiach solowych, we fragmentach zespołowych wspaniale współtworzyły przestrzeń muzyczną. Żałuję, że nie widziałam w roli Cherubina Karoliny Makuły, gdyż jej niezwykła kreacja w dniu pierwszej premiery budziła liczne zachwyty. Partie wokalne dopełnia w Weselu Figara przygotowany przez Henryka Wierzchonia chór Opery Nova, Mozart nie pozwala jednak pokazać na scenie wszystkich możliwości tego zespołu. Orkiestra, pozornie tylko dopełniająca, w pewnym stopniu zdystansowana poziomem dynamicznym, osiągająca zewnętrznymi środkami koloryt brzmieniowy XVIII-wiecznego zespołu instrumentalnego, doskonale współtworzy klimat buffa. Jest na tyle dokładna i precyzyjna, że ze zgrozą spostrzegam, iż nie zwracam uwagi na warstwę instrumentalną (do momentu pojawienia się niespodzianki w postaci trzeciej części z Symfonii Es-dur KV 543). Marcin Sompoliński poprowadził spektakl niezwykle sugestywnie, logicznie kształtując przebieg dramaturgiczny, uwypuklając – zgodnie z intencją kompozytora – wieloznaczność licznych scen zbiorowych oraz bogactwo wspaniałych finałów (szczególnie w II i IV akcie).

Równie interesujące propozycje dopełniły program tegorocznej edycji Festiwalu. Teatr Wielki z Poznania zaprezentował Borysa Godunowa Modesta Musorgskiego (2 V 2017) ze wspaniałą kreacją tytułową Alexey’a Tikhomirova. Artyści Opery na Zamku w Szczecinie wystawili operę Dokręcanie śruby Benjamina Brittena (4 V 2017), dzieło niezwykłe w historii opery, w szczecińskiej realizacji (pod dyrekcją Jerzego Wołosiuka, w reżyserii Natalii Babińskiej) przykuwające prostotą, ale i wieloznacznością symboli (scenografia i kostiumy: Martyna Kander), urzekającą grą świateł (Maciej Igielski) i doskonałą interpretacją (szczególnie Ewa Olszewska w partii Guwernantki). Opera Wrocławska zachwyciła rozmachem, przepychem i egzotyzmem (scenografia: Waldemar Zawodziński i Maria Balcerek) Poławiaczy pereł Georgesa Bizeta (7 V 2017). Litewski Narodowy Teatr Opery i Baletu przywiózł na Festiwal spektakl baletowy Mauro Bigonzettiego La Piaf (9–10 V 2017), a chorzowski Teatr Rozrywki musical Mela Brooksa – Thomasa Meehana Młody Frankenstein (12 V 2017). Okazałym podsumowaniem Festiwalu stało się wystawienie opery Władimira Kobekina Bystronogi. Historia konia w wykonaniu artystów Moskiewskiej Opery Kameralnej im. Borysa Pokrowskiego (14 V 2017). Poruszająca, ponadczasowa historia o przemijaniu, zaczerpnięta z opowiadania Lwa Tołstoja, stała się kanwą dzieła, którego premiera miała miejsce w 2012 roku. Jej twórca, nawiązując do XX-wiecznej tradycji teatralnej i dramatycznej, osiągnął w Bystronogim wielowymiarowy, choć jednocześnie spójny obraz. Niezwykle sugestywne środki muzycznej charakterystyki, bez przejaskrawienia uwydatniające zawarty w dziele konflikt różnych płaszczyzn, oraz niekonwencjonalne rozwiązania sceniczne powodowały, że ostatni spektakl festiwalowy był równie mocnym akcentem, jak inaugurujące go Wesele Figara.

I cóż pozostaje dodać… Organizatorzy podali już termin XXV edycji Festiwalu… rezerwujmy zatem czas na kolejne święto opery (21 IV – 5 V 2018)…

 

  • Kinga Wojciechowska: "Publiczność Bydgoskiego Festiwalu Operowego wybiera tradycję".

 To wniosek z podsumowania plebiscytu zorganizowanego przez magazyn muzyczny Presto i Operę Nova. Podczas 24. edycji Bydgoskiego Festiwalu Operowego pokazano siedem wyjątkowych spektakli. Na Kujawach zagościły instytucje z Rosji, Litwy i polskie teatry operowe ze Szczecina, Łodzi, Wrocławia, Chorzowa i Poznania. Podczas Festiwalu widzowie zostali poproszeni o oddanie głosów na swoje ulubione wydarzenie. Obok żadnego z przedstawień nie dało się przejść obojętnie, czy to „Dokręcanie śruby” B. Brittena, sztandarowa produkcja Opery na Zamku w Szczecinie, czy to „Bystronogi. Historia Konia” z Moskiewskiej Opery Kameralnej, czy baletowy spektakl „La Piaf” Opery Litewskiej – każdy miał swoją publiczność. Okazuje się jednak, że większość głosów zdobył chyba najodważniejszy spektakl Festiwalu, a przygotowany przez gospodarzy. Odwaga polegała na tym, że „Wesele Figara” pokazano w najbardziej zbliżonej do oryginału wersji, z szacunkiem dla kompozytora, Wolfganga Amadeusza Mozarta. Orkiestra przygotowana przez Marcina Sompolińskiego, choć grała na instrumentach współczesnych, nadała partyturze bardzo lekkie, swobodne brzmienie. Dyrygent pilnował, aby głosy także były lekkie, pełne a treść zrozumiała. Do tego scenografia i stroje, które przenosiły nas do XVIII-wiecznego Wersalu (to pierwsze skojarzenie, można mieć inne, ale niezmiennie z klasycystyczną przeszłością) nie zawierały nawiązań do współczesności i żadnych aktualnych podtekstów. W dobie unowocześniania praktycznie wszystkich historycznych oper – takie podejście reżysera Wojciecha Adamczyka zasługuje na uwagę i najpewniej właśnie to doceniła bydgoska publiczność. Drugie miejsce zajęła opera „Poławiacze pereł”, z którą do Bydgoszczy przyjechała Opera Wrocławska, a na trzecim miejscu uplasował się „Młody Frankenstein” – spektakl Teatru Rozrywki w Chorzowie. Przy czym od pozostałych na liście wydarzeń dzieliły go pojedyncze punkty procentowe. Nawet faworyt – „Wesele Figara” otrzymał w sumie 25% głosów. Nie jest to zdecydowana przewaga, co pozwala przypuszczać, że według publiczności poziom Festiwalu był wyrównany. To dobrze. To oznacza, że niezależnie od tego, które z wydarzeń wybierzemy na Bydgoskim Festiwalu Operowym, zawsze trafimy na świetne przedstawienie. W przyszłym roku edycja jubileuszowa – 25-lecie. Trzymamy kciuki, aby poziom był równie wysoki!

 Kinga Wojciechowska, redaktor naczelna magazynu Presto.

 

  • Ilona Słojewska :"Stworzone na miarę XXI wieku".24. Bydgoski Festiwal Operowy


Opera „Bystronogi. Historia konia", według opowiadania Lwa Tołstoja, Moskiewskiej Opery Kameralnej im. Borysa Pokrowskiego w reżyserii i choreografii Michaiła Kisłarowa, z librettem i muzyką Władimira Kobekina zakończyła festiwal.

Jak powiedział reżyser Michaił Kisłarow – „Spektakl przedstawia historię konia – spowiedź życia starego wałacha przed współbraćmi – stadem młodych, zdrowych i silnych koni (...). W tej operze, która poprzez kształt oprawy plastycznej, jak też dzięki energii obfitości numerów tanecznych jest bliska musicalowi, współbrzmią zarówno tony żałobne, jak i hymniczne".

W tym roku, po raz pierwszy w historii Bydgoskiego Festiwalu Operowego, widzowie podczas plebiscytu, głosowali na najlepszy ich zdaniem spektakl festiwalowy. Jego wyniki, zgodnie z regulaminem, zostaną ogłoszone do 31 maja 2017.

Natomiast „Dziennik Teatralny" przedstawia już teraz najciekawsze spektakle, realizatorów oraz artystów XXIV Bydgoskiego Festiwalu Operowego.

Reżyseria

Natalia Babińska - opera B. Brittena „Dokręcanie śruby" Opery na Zamku w Szczecinie – za odważne podjęcie tematu oraz za idealną stylistycznie jednorodność struktury spektaklu.

Iwan Wyrypajew – opera „Borys Godunow" Musorgskiego Teatru Wielkiego z Poznania – za perfekcyjne panowanie nad operową materią i zbudowane opowieści o człowieku, władzy i sumieniu.

Scenografia

Marcelina Początek – Kunikowska - za uchwycenie wierności stylistycznej epoki baroku i rokoko w operze „Wesele Figara" Mozarta, reż. Wojciech Adamczyk, Opera Nova Bydgoszcz

Martyna Kander - za koloryt, obrazujący wyobcowanie i lęk dziecka oraz namiętności dorosłych w operze „Dokręcanie śruby", reż. Natalia Babińska, Opera na Zamku w Szczecinie.

Grzegorz Policiński za malowniczość oraz musicalowy rozmach dekoracji w musicalu „Młody Frankenstein", reż. Jacek Bończyk, Teatr Rozrywki w Chorzowie.

Najciekawsze głos kobiecy

Katarzyna Mackiewicz, sopran - za wykreowanie jasnym i czystym brzmieniem emocji oraz przeżyć wewnętrznych kapłanki Leili oraz za aktorskie stworzenie aury tajemnicy w operze „Poławiacze pereł" Bizeta, w reż. Waldemar Zawodziński, Opera Wrocławska, Wrocław.

Najciekawszy głos męski

Alexey Tikhomirov, bas - za wykreowanie postaci cara Borysa Godunowa, za wyrażanie przeżyć wewnętrznych i za ciekawie brzmiącą skalę głosu w operze „Borys Godunow" w reż. Iwana Wyrypajewa, Teatr Wielki, Poznań.

Młodzi utalentowani

Karolina Makuła, sopran - za postać Cherubina, którą zbudowała ciekawie brzmiącym głosem oraz środkami aktorskimi w „Weselu Figara" Mozarta, w reż. Wojciecha Adamczyka, Opera Nova, Bydgoszcz.

Sławomir Kowalewski, bas baryton - za postać Hrabiego Almavivy oraz za silne i aksamitne brzmienie głosu połączone z zastosowaniem bogatych środków aktorskich w operze „Wesele Figara" Mozarta, w reż. Wojciecha Adamczyka, Opera Nova Bydgoszcz.

Choreografia

Mauro Bigonzetti, „La Piaf" - za poetycką, choreograficzną i muzyczną wizję Edith Piaf jako dziecka, dziewczyny, kobiety, matki oraz piosenkarki.

Inga Pilchowska, Małgorzata Mazurkiewicz, musical „Młody Frankenstein" w reż. Jacka Bończyka, Teatr Rozrywki w Chorzowie – za idealnie dopracowaną choreografię, za dynamizm, żywiołowość oraz za zharmonizowanie z muzyką scen baletowych.

Duety sceniczne

Krystyna Nowak, sopran w roli Zuzanny oraz Janusz Żak, baryton, jako Figaro w operze „Wesele Figara", reż. Wojciech Adamczyka, Opera Nova Bydgoszcz – za harmonijnie brzmiące głosy, wyczucie rytmicznej zwięzłości oraz melodyki.

Artur Święs jako dr Fryderyk Frankenstein i Anna Surma jako Elżbieta Benning w musicalu „Młody Frankenstein", reż. Jacek Bończyk, Teatr Rozrywki w Chorzowie - za energetyczno-taneczną interpretację piosenek oraz za wykorzystane środki komediowe.

Kostiumy

Maria Balcerek - opera „Wesele Figara" Mozarta, w reż. Wojciecha Adamczyka, Opera Nova, Bydgoszcz - za wierność stylowi epoki oraz za podkreślanie rodzajem stroju cech charakterystycznych postaci.

Katarzyna Lewińska - opera „Borys Godunow" Musorgskiego, w reż. Iwana Wyrypajewa, Teatr Wielki w Poznaniu - za odzwierciedlenie w kostiumach ducha epoki, za podział społeczeństwa przy pomocy koloru i rodzaju stroju, za wkomponowanie kostiumów w tworzywo teatralne i muzyczne.

Rola epizodyczna

Magdalena Wilczyńska-Goś, mezzosopran - w roli Szynkarki w operze „Borys Godunow" w reż. Iwana Wyrypajewa, Teatr Wielki Poznań – za „wyśpiewanie" i stworzenie środkami aktorskimi postaci charakterystycznej dla rosyjskiej ludowości.

Rola drugoplanowa

Małgorzata Grela, sopran, w roli Marcelliny w „Weselu Figara" Mozarta, w reż. Wojciecha Adamczyka, Opera Nova Bydgoszcz – za fantastyczne wyczucie mozartowskiej muzyki, pięknie brzmiący głos oraz za ciekawe aktorsko wykreowanie postaci.

Dyrygenci, kierownictwo muzyczne

Marcin Sompoliński - za mistrzowskie poprowadzenie orkiestry Opery Nova w „Weselu Figara", w reż. Wojciecha Adamczyka, zgodnie z intencją Mozarta, - za ukazanie szerokiego spektrum interpretacji muzyki mozartowskiej.

Mateusz Walach -za aranżacje do musicalu „Młody Frankenstein" w reż. Jacka Bończyka, Teatr Rozrywki w Chorzowie - za stworzenie klimatu muzyki rewiowej oraz za nowocześnie brzmiącą trawestację piosenki „Puttin on the Ritz".

Jerzy Wołosiuk – za idealnie oddaną redukcję narracji w libretcie, - za „muzyczne malarstwo" oraz za idealnie zilustrowane zjawiska pozamuzyczne w operze „Dokręcanie śruby" B. Brittena Opery na Zamku w Szczecinie.

Reżyseria świateł

Jacqueline Sobiszewski - za operowanie światłem w operze „Borys Godunow" Musorgskiego, w reż. Iwana Wyrypajewa z Teatru Wielkiego w Poznaniu, - za wydobycie z ludzkich dusz ich tajemnic, za demaskowanie charakterów, - za tworzenie zróżnicowanych klimatów emocjonalnych występujących na scenie postaci.

Waldemar Zawodziński w operze „Poławiacze pereł" Bizeta, w autorskiej reżyserii, Opery Wrocławskiej we Wrocławiu – za stworzenie dalekowschodniego kolorytu, - za wykorzystanie światła jako siły sprawczej, obecnej w przeżyciach i emocjach postaci.

Projekcje multimedialne

Ewa Krasucka w operze „Dokręcanie Śruby" Opery na Zamku w Szczecinie, w reż. Natalii Babińskiej - za projekcje multimedialne, odwołujące się do wyobraźni widzów oraz za stworzenie alternatywnego do osamotnienia i lęku klimatu parapsychologicznego.

Chór i balet

Chór w operze „Poławiacze pereł" Bizeta, w reż. Waldemara Zawodzińskiego Opery Wrocławskiej oraz Anna Grabowska-Borys– za stworzenie śpiewem poetyckiej warstwy spektaklu, za wysublimowane głosy, budujące nastrój i oddające emocje postaci.

Zespół baletowy w musicalu „Młody Frankenstein" w reż. Jacka Bończyka, Teatr Rozrywki w Chorzowie – za fantastyczny dynamizm, płynność ruchów i artyzm układów tanecznych.

24. Bydgoski Festiwal Operowy przeszedł do historii. Pozostawił w pamięci widzów operowe, baletowe i musicalowe wizje stworzone na miarę XXI wieku.

Ilona Słojewska
Dziennik Teatralny Bydgoszcz

PATRONI i PARTNERZY MEDIALNI XXIV BFO

Partnerzy Medialni i Partnerzy XXIV BFOFundacja Legalna Kultura.   www.legalnakultura.pl

Wystawy towarzyszące XXIV BFO

  • W dolnym foyer prezentujemy rzeźby Stanisława Horno-Popławskiego. Wespół z Harnasiami ,goszczącymi w Operze Nova od 2 lat,  tworzą kameralną ekspozycję prac Artysty, który potrafił surowy polny kamień zamienić w nieprawdopodobnie elastyczne tworzywo.

Rzeźby użyczone zostały przez Bydgoskie Centrum Sztuki, w którego siedzibie z kolei można oglądać kolekcję plakatów  Bydgoskich Festiwali Operowych

  • W Galerii Plakatu Teatralnego w Teatrze Impresaryjnym we Włocławku zorganizowano wystawę plakatów festiwalowych oraz do spektakli Opery Nova. Wystawa będzie pokazywana  do czerwca br.
Wystawa plakatów  festiwalowych w CBS

10.Międzynarodowe Operowe Forum Młodych-spektakle odbywające się w Operze Nova

Sala kameralna im.F.Krysiewiczowej w Operze Nova (*)

01.05.2017 g.18:00

P. Grajnert „Demony z Edinrath. Rzecz o Halionie i Liryen”–– Prapremiera.

Akademia Muzyczna im. F. Nowowiejskiego w Bydgoszczy

 

03.05.2017  g.18:00

P. Grajnert „Demony z Edinrath. Rzecz o Halionie i Liryen”––

Akademia Muzyczna im. F. Nowowiejskiego w Bydgoszczy

 

05.05.2017 g.18:00

Wolfgang Amadeusz Mozart – "Don Giovanni "

Akademia Muzyczna im. K. Lipińskiego we  Wrocławiu

 

 

08.05.2017  g.18:00

Leos Janáĉek – "Przygody Lisiczki Chytruski"

 Wyższa Szkoła Sztuk Scenicznych w Bratysławie (Słowacja)

 

11.05.2017 g. 18:00

Dziewczyny z Neapolu, czyli od tawerny do La Scali”

Les Femmes – zespół muzyki klasycznej  (Gdańsk)

 

ODWOŁANY SPEKTAKL !!! 13.05.2017 g. 16:00

Jerzy Fryderyk Wojciechowski

" TEJ ! "

- opyra kameralna w gwarze poznańskiej, najbardziej poznańska ze wszystkich oper.

Stowarzyszenie Młodych Animatorów Kultury

(Poznań)

(*) Bilety rozprowadza Akademia Muzyczna w Bydgoszczy.

 

 

Inne linki

Informacje o serwisie

© Opera Nova w Bydgoszczy, 2011-2013