Opera Nova w Bydgoszczy

Opera Nova w Bydgoszczy Jednym z najbardziej rozpoznawalnych budynków dzisiejszej Bydgoszczy jest usytuowana w centrum nowoczesna bryła Opery Nova, idealnie wpisana w malownicze zakole rzeki Brdy. W skład gmachu wchodzą trzy architektoniczne kręgi, które mieszczą wszystko, czego nowocześnie wyposażony teatr potrzebuje m.in. jedną z największych scen w Polsce i obdarzona równie doskonałą akustyką sale kameralną. Od strony Brdy, w 3. kręgu mieści się Centrum Kongresowe Opery. Budynek jest klimatyzowany, izolowany akustycznie oraz przyjazny dla osób niepełnosprawnych. Opera Nova zaliczana jest do najlepszych polskich teatrów muzycznych oraz szczyci się wielką frekwencją widzów. Corocznie ( od 1994 r.) na przełomie kwietnia i maja w jej gmachu organizowany jest Bydgoski Festiwal Operowy - impreza o międzynarodowej renomie.

Grafika strony

graf news

Ścieżka nawigacyjna

Podziel się

Treść strony

Kalendarium

Repertuar w sezonie artystycznym 2014/2015

Czterdzieści

Data rozpoczęcia sprzedaży biletów: czwartek 2013-11-14

„Czterdzieści”

Polski Teatr Tańca.

Koprodukcja: Jo Strømgren Kompani

Prapremiera: 15 i 16 czerwca 2013 w Poznaniu, Centrum Kultury Zamek
 

Reżyseria, choreografia, scenografia i teksty: Jo Strømgren
Reżyseria światła: Hans J. Skogen
Kostiumy: Bregje van Balen
Asystentka: Adriana Cygankiewicz
Muzyka: Jo Strømgren, Viljo Vesterinen, George Brassens, Fryderyk Chopin, Giacomo Puccini, Francisco Tarrega, Serge Gainsbourg, Giovanni Battista Pergolesi, Antonio Vivaldi, Norbert Gabla, Ronan Hardiman, Ich Troje, Astor Piazzolla, Alfredo Catalani, Eleni Karaindrou, Lars Årdal
Opracowanie muzyki: Krzysztof "Wiki" Nowikow
Kierownik prób: Anna Gruszka

Czas trwania : 70 minut, bez przerwy.

Obsada: Andrzej Adamczak, Karina Adamczak–Kasprzak, Agata Ambrozińska-Rachuta, Urszula Bernat-Jałocha, Artur Bieńkowski, Adriana Cygankiewicz, Agnieszka Fertała, Paulina Jaksim, Zbigniew Kocięba, Katarzyna Kulmińska, Kornelia Lech, Paweł Malicki, Marcin Motyl, Daniel Navarro Lorenzo, Josefine Patzelt, Katarzyna Rzetelska, Daniel Stryjecki, Paulina Wycichowska.

 

 

"Mówią, że życie jest jak książka. Ale życie nie jest książką. Życie jest zapisane na tysiącach luźnych kartek. Możesz opowiedzieć historię, owszem, możesz nawet stwierdzić, że ta historia jest prawdziwa,  lecz -  doprawdy -  wszystko to jest jedynie kwestią wyboru,  decyzji,  które strony ułożyć i w jakim porządku. Nasza opowieść jest właśnie taka.” 

Jo Strømgren

Spektakl śledzi życie pewnej kobiety od  momentu jej przyjścia na świat w roku 1973 do rocznicy urodzin w 2013. Te cztery dekady są  odbiciem czasu zwątpień, nadziei, zmagań, wyborów i nieprzewidzianych wydarzeń, którymi kierują heroiczne cnoty – żądza życia i chęć przetrwania. W wędrówce po chaotycznej Europie bohaterce spektaklu udaje  się znaleźć kompromis pomiędzy własnymi ambicjami i wymuszonymi  okolicznościami. Wiele warstw przedstawienia  portretuje  nie tylko indywidualne poszukiwania konkretnego człowieka, lecz staje się także synonimem pewnej podróży  kraju i zespołu Teatru Tańca. Polska przeszła radykalne zmiany w ciągu ostatnich 40 lat, jakie są jej perspektywy? Jubileusz czterdziestolecia Polskiego Teatru Tańca skłania do tych samych pytań. Jako dzieło sztuki, przedstawienie to nie zagłębia się w fakty i sylwetki. Fikcyjny punkt widzenia, nawet z perspektywy obcego, może równie dobrze zapewnić dystans niezbędny do komunikacji na wspólnym poziomie. Przecież nawet prawda nigdy nie jest do końca prawdą, wszystko jest kwestią detali, na które chce się położyć nacisk, zignorować je lub wyolbrzymić. 

 

Jo Strømgren

Jo Strømgren, urodził się w 1970 roku w norweskim Trondheim, gdzie uczył się baletu klasycznego oraz pracował przez kilka lat jako tancerz tańca współczesnego, zanim kontuzja zmusiła go do poszukiwań bardziej multi dyscyplinarnej kariery twórczej. Jako niezrzeszony choreograf często jest angażowany przez zespoły baletowe, wśród nich: Wiener Staatsopernballet, The Royal Danish Ballet, Staatsoper Nürnberg Ballet, Gothenburg Ballet, Ballet de l'Opera National du Rhin, Royal Swedish Ballet i inne. Obecnie jest związany z Narodowym Baletem Norweskim. Jo stworzył wiele przedstawień tańca współczesnego dla takich zespołów, jak: Cedar Lake Dance Company, Danish Dance Theatre, Carte Blanche Dance Company, Cloud Gate Ensemble, Scottish Dance Theatre, Helsinki Dance Company, Repertory Dance Theatre Utah, Iceland Dance Company, Bern Ballet, Staatsheater am Gärtnerplatz München, czy Staatstheater Braunschweig. Jako reżyser teatralny specjalną miłością darzy dramaty Henrika Ibsena i głównie pracuje w teatrach skandynawskich: The Norwegian National Theatre, The Royal Danish Theatre, Reykjavik City Theatre, The National Theatre of Bergen, Malmö City Theatre. Na scenie międzynarodowej współpracował m.in. z Philadelphia Live Arts i Teatrem Puszkina w Moskwie. Jako dramaturg stworzył ok. 15 sztuk, wystawianych na scenach wielu teatrów. Jest także chwilowo zaangażowany w reżyserię filmową. Jego pierwszy film fabularny, pt. „Destination Moskow” powstał w 2003 r. Natomiast jego film taneczny „The Neighbour” w 2010 r. wygrał prestiżową Rose d’Or w Lausanne. Aktywność Jo Strømgrena na arenie międzynarodowej jest ogromna – w 2013 roku 20 różnych produkcji jego autorstwa było wykonywanych na całym świecie.

 

Wsparcie udzielone przez Islandię, Liechtenstein oraz Norwegię.

 

http://www.znakiczasu.eu

 

Galeria
  • miniatura
  • miniatura
  • miniatura
  • miniatura
  • miniatura
  • miniatura
  • miniatura
  • miniatura
Opinie prasy
  • Data: 2014-01-02

    RECENZJE – SPEKTAKL „Czterdzieści”

    1.    Głos Wielkopolski

    "Czterdzieści" Polskiego Teatru Tańca - mądra i śmieszna opowieść zamiast laurki.

    Zdanie Jo Stormgrena: "życie jest zapisane na tysiącach luźnych kartek", brzmi prawdziwie a zarazem kokieteryjnie. W jego spektaklu "Czterdzieści" te kartki tworzą spójną narrację o losie kobiety z kraju leżącego w Europie targanej na przestrzeni ostatnich 40 lat mniej lub bardziej rewolucyjnymi zmianami. Kobieta jest Polką, mieszka na wsi, ale można sobie wyobrazić, że mogłaby być na przykład Czeszką albo…

    Historia Urszuli (fantastyczna Urszula Bernat-Jałocha) zaczyna się w 1973 roku i kończy 40 lat później. Jest postrzępiona, pełna luk, zwyczajna, jak zwyczajne jest życie dziewczynki, która wyobraża sobie życie inne niż to, które wiedzie. Życie Urszuli jest pełne niedomówień, skrywanych historii rodzinnych. Wyobrażenia o innym, lepszym, świecie, chęć rozwikłania domowych zagadek, popychają młodą dziewczynę do wyjazdu z kraju, wyjazdu do mitycznej Francji, mekki polskich romantyków (urocza scena romantycznego poety-kochanka).

    Mity dziewiętnastowieczne mieszają się z dwudziestowiecznymi. Urszula poznaje smak życia na emigracji, która wcale nie jest tak urocza, kolorowa…

    Codzienność potrafi być brutalna. Jest obca. W swojej wsi była trochę inna, bo miała kruczoczarne włosy i karnację nieco ciemniejszą niż słowiańska biel. Wśród obcych jest inna, bo mówi z akcentem, bo nie jest tak otwarta. Spotyka chłopaka, który jest podobny do niej… Szybko okazuje się, że on mówi po polsku. Też jest obcy. Wracają do wsi Urszuli. Ale wieś jest już zupełnie inna…, chociaż duchy przeszłości odzywają się. Rodzi się im córka, która - podobnie jak matka - jest inna. Historia lubi się powtarzać. Cały czas tańczy, ale jest to zupełnie nowy taniec. Otoczenie go nie rozumie. Po latach zrozumie go grupa lesbijek grająca na barokowych instrumentach, z którą dziewczyna zniknie… A Urszula? Żyje dalej… Ma dopiero 40 lat.

    Z tą przejmującą opowieścią wielu Polaków może się utożsamić, może odnaleźć w niej odpryski własnego życia… Jo Stromgren przywołuje konkretne daty, które nie należą jednak do wielkiej historii, tylko tej domowej jego bohaterki. Opowiada o codziennym życiu, w które wplatają się narodowe mity i stereotypy, powaga miesza się ze śmiechem, sprawy serio czasami wyglądają groteskowo. Choreograf i dramaturg zarazem ma dystans do tej historii, patrzy na bohaterów z zewnątrz. Łączy luźne kartki historii w spójną całość, próbuje też znaleźć miejsca wspólne między losem jednostki a historią zbiorowości, jaką jest historia Polskiego Teatru Tańca, zespołu wędrownego, innego od rzeczywistości, w której przez lata funkcjonował…

    Stromgren tworzy teatr nie tylko z kartek historii: tworzy go, łącząc różne gatunki i konwencje teatralne, odmienne techniki tańca i style muzyczne. Każdy rekwizyt, każdy motyw dźwiękowy ma swój sens: krzyk ptaka towarzyszyć będzie w przełomowych momentach życia Urszuli do końca spektaklu, biała laska niewidomej kobiety może być flagą, ale może zastąpić karabin i na odwrót - karabin może stać się jej laską. W tym bardzo gęstym od znaczeń spektaklu nic nie jest przypadkowe. Rządzi nim żelazna logika. Trudno go odczytać za pierwszym razem, bo jest jak "księga życia" (fantastyczna scena, kiedy Urszula wkleja karki podawane przez męża). Ci, którzy znają wszystkie spektakle Polskiego Teatru Tańca dostrzegą w nim również echa niektórych z nich, np.: "Epitafium dla Don Juana" (walizki, wędrówka), "Odwiecznych pieśni" (duet Adama i Ewy), "Tanga z Lady M." (fantastyczna scena tanga w wykonaniu Agnieszki Fertały i Andrzeja Adamczaka)... Jo Stromgren świetnie obsadził tancerzy Polskiego Teatru Tańca, którzy muszą być aktorami. Bo w jego spektaklu wszelkie podziały znikają.

    Zamiast pompatycznej laurki na swój jubileusz Polski Teatr Tańca dał publiczności mądrą opowieść o życiu, która raz jest przerażająca i ponura, innym razem wesoła i dowcipna. Wielopiętrowa.

    Polski Teatr Tańca, "Czterdzieści", choreografia, scenografia Jo Stromgren, reżyseria światła Hans J. Skogen, kostiumy Breje van Balen, premiera 15 czerwca 2013

    Stefan Drajewski, Głos Wielkopolski, 17 czerwca 2013.

    2.    Teatralia

    Spektakl Czterdzieści to wisienka na torcie zespołu Polskiego Teatru Tańca, który obchodzi w tym roku jubileusz czterdziestolecia wyjątkowej działalności artystycznej. Reżyserii podjął się choreograf związany między innymi z Narodowym Baletem Norweskim, Philadelphia Live Arts czy też Teatrem Puszkina, Jo Strømgren.

    Początek ma miejsce w jakiejś wsi w Polsce, gdzie na świat przychodzi Urszula. Schematem fabularnym staje się jej historia, a każdy etap życia bohaterki związany jest z poczuciem inności i pragnieniem znalezienia swojego miejsca. Dziedzicząc po ojcu - Francuzie - czarne włosy i pasję  do gitary, wyrusza w podróż po Europie. Beztroskie lata, namiętność płynąca  z romansów z kobietami i mężczyznami przynoszą jedynie chwilowe poczucie przynależności, a wieść o śmierci ojca pogrąża ją w tęsknocie za domem.

    Urszula, będąc autorką-narratorką swojej opowieści, często zatrzymuje akcję  i przygląda się napotykanym personom, by z ulgą ustawić się z nimi  do wspólnej fotografii. Pozostali tancerze pełnią funkcję tła - w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Obrazują napięcia społeczne i przemiany zachodzące  w świecie jako konieczną ingrediencję życia. Radosne sceny tańca na plaży, zabawy w karczmie przeplatane są jesiennymi krajobrazami i wizerunkami przygnębionych, szukających odwzajemnionego ciepła ciał.

    Wyraźnie zasygnalizowany przedział czasowy spektaklu obejmuje lata 1973-2013. Historia polityczna nie jest tu jednak istotna, to raczej historia życia pojedynczej osoby - w pierwszych scenach wynurza się rzeźnik przyjmujący poród kobiety, a komizm wynikający z tej sytuacji podkreślała narracja prowadzona z offu. Twórcy projektu skoncentrowali się na uniwersalnej metaforze życia jako książki - znakiem scenograficznym są ustawione z dwóch stron sceny wysokie ściany ulepione z kartek papieru, niekiedy tworzące ramę obrazu dla zastygających w bezruchu tancerzy, innym razem - niczym szpula taśmy filmowej - obejmujące w kadrze wędrówkę napotkanych przez Urszulę ludzi. Ściany te, skrywając niekiedy świat przedstawiony, pełniły również funkcję współczesnego skené.

    Czterdzieści to bardzo lekkie połączenie dobrego tańca z krótkimi etiudami aktorskimi, a uniwersalność historii powoduje, że spektakl trafia nie tylko  do polskiej publiczności. Będzie można przekonać się o tym już 17 sierpnia - zainauguruje on X Międzynarodowy Festiwal Teatrów Tańca Dancing Poznań.

    Natalia Grygiel, Teatralia, 21 sierpnia 2013.

    3.    Kulturkompasset

    Jo Strømgren z Polskim Teatrem Tańca – CODA Festival

    OSLO: Było to dla mnie wielkim przeżyciem, zobaczyć po raz kolejny produkcje Jo Strømgrena "Czterdzieści" z Polskim Teatrem Tańca, przygotowaną z okazji jubileuszu 40-lecia, obchodzonego przez Teatr w tym roku. Przedstawienie to gościło na Scenie 2 w Operze (w Oslo – przyp. tłum.) podczas Festiwalu CODA. Było ono jednym z lepszych, jakie miałem szansę oglądać od bardzo dawna. Talent Jo Strømgrena jest wielki, na wysokim, międzynarodowym poziomie.

    Od razu w ciągu pierwszych kilku minut przedstawienie pociąga za sobą publiczność. Zostajemy łagodnie i gładko wprowadzeni w bawiącą nas, „niewinną” historyjkę, którą Jo przez swój choreograficzny i teatralny talent, pokazuje nam na przestrzeni 40 lat. Jest to historia o dziewczynce, o tym jak wychodzi za mąż, rodzi dziecko, które ma nie ze swoim  mężem, jak to dziecko dorasta, jak podróżuje po całej Europie, spotyka ludzi, przeżywa dużo dziwnych, śmiesznych, ale i tragicznych rzeczy i w końcu wraca do domu, do Polski. Prawie jak w filmowym kadrze. Brawo.

    Muzyka jest połączeniem wszystkiego, co było potrzebne do tego przedstawienia. Muzyka popularna – znana, ale i mniej znana, operowa, klasyczna, latynoamerykańska, tango i pop – wszystko razem. Duże wyrazy uznania dla Jo, że pozwala publiczności przeżywać utwory muzyczne w całości, nie przerywa ich w połowie. Sprawia, że poszczególne utwory stają się ramą podczas danej sceny, a następnie – bez przerywania muzyki - prowadzi nas gładko do następnej sceny. Takie podejście jest dobre i powinno być przykładem dla innych. To sprawia, że przedstawienie jest idealną całością. W tańcach, które Strømgren wykorzystuje w przedstawieniu, dostajemy wszystko.

    Fantastyczne solówki, pas de deux, tańce grupowe. Zachwyca mnie przede wszystkim umiejętność Strømgrena do wykorzystywania krótkich wstawek grupowych, które mają charakter opowiadający, ilustrują moment, w którym akurat jesteśmy, prawie jak żywe kulisy. Instrukcje dawane bezpośrednio danej osobie też są dobre. Poszczególni tancerze formują przekaz w naturalny, czasem śmiesznie karykaturalny sposób, często z uczuciem, lekko i elegancko. Dobre ustawienie świateł pomaga zwrócić uwagę na detale i odpowiednie kostiumy, które mają w szczególności opisywać daną epokę, 40 lat temu, gdy historia miała swój początek, ale które również świetnie pasują, gdy przenosimy się w nasze czasy, w 2013r., gdy historia się kończy. BRAWO.

    Henning Høholt, Kulturkompasset, 10.10.13

     

informację wprowadzono: piątek 2013-11-08 11:37
ostatnia aktualizacja: wtorek 2014-02-11 09:06

Dodatkowe menu strony

Miesięczny kalendarz

Audio Promo

[obiekt flash]

Banery

PREMIERA 18 października

Inne linki

Informacje o serwisie

© Opera Nova w Bydgoszczy, 2011-2013